Kolejna kpina z rowerzystów

Kolejna kpina z rowerzystów

 

            Przebudowa ulicy Portowej trwa. Trzeba Wam drodzy rowerzyści wiedzieć, że zgodnie z realizowanym planem ścieżka rowerowa zakończy swój bieg przy elektrowni wodnej, a przejazd aleją 23 stycznia aż do ulicy Klasztornej zostanie zlikwidowany. Nie planuje się też żadnego logicznego sposobu włączenia rowerzystów do ruchu ogólnego. Na Tym odcinku, jak to często w Grudziądzu bywa, starczyło miejsca wyłącznie dla samochodów, choć przedtem mieścili się jakoś i rowerzyści.
 
Odwiedziłem dziś w tej sprawie siedzibę Zarządu Dróg Miejskich. Zapytani o ten fakt urzędnicy kpią sobie i mówią, że to nie ich problem. Twierdzą, że zbudowali ścieżkę wzdłuż całego przebudowywanego odcinka, a ciągłość ścieżki ich nie obchodzi. Ja twierdzę jednak, że w tej materii kłamią, ponieważ zbudowali tam skrzyżowanie o ruchu okrężnym, a wzdłuż jego pasa ścieżki brak. Kpina...
 
Jest to już kolejny dowód na to, że grudziądzkie drogi rowerowe to w większości typowa "sztuka dla sztuki". ścieżki budowane gdzie popadnie, bez zastanowienia i porządku, mające zazwyczaj na celu usunięcie balastu z jezdni, jakim jest rowerzysta. Ścieżki prowadzące do nikąd, położone niedbale czy wręcz przypominające tor przeszkód ? to najczęstsze powody, dzięki którym można stwierdzić, że kilometry ścieżek służą głównie statystykom, a nie realnym potrzebom rowerzystów. Dzięki mozolnej pracy urzędniczej Grudziądz dorobił się sporej ilości niefunkcjonalnych i niebezpiecznych ścieżek, po których rowerzyści zmuszeni są jeździć.
 
Absurdem jest używanie przez urzędników w mediach ładnie brzmiącego sformułowania "potrzeby rowerzystów", o których to decydują sami, jeżdżąc po mieście samochodami. Opinii samych rowerzystów do siebie nie dopuszczają, gdyż mogłoby to zmącić ich samozadowolenie...
 
Do zmiany tego stanu rzeczy konieczne są zdecydowane decyzje władz. Wystarczy zaczerpnąć kilka dobrych praktyk sąsiednich państw, czy polskich miast i pogadać z rowerzystami a może w końcu ruszymy w stronę Europy zamiast cofać się w rozwoju...
 
z rowerowym niesmakiem
matematołek

Dodaj komentarz na Forum ( już dodano 3 ).
Opublikowano: 2013/09/30 21:01 przez ŁOBUZIA #11212
ŁOBUZIA Avatar
No tak sobie czytam Wasze posty i cóż - sama też spotkałam się z wyzwiskami na ścieżce rowerowej -no ale są ludzie i "parapety"-szlak człowieka trafia niestety,.a urzędasy ważne ,że mają wygodny fotel ,czy to w urzędzie, czy to w aucie, za nie swoje pieniądze lub za pieniądze które lekko wpadły a reszta obleci .....A wczoraj idę sobie i tak obserwuję i co zauważyłam???przy skrzyżowaniu ul. Kraszewskiego z Chełmińską(dodane zdj.)jadąc od Mniszka ścieżką mamy koniec ścieżki i cóż nam wypada rowerzystom zrobić -przeprowadzić rower przez pasy?!,ale jadąc w stronę Mniszka, chyba nie musimy iść z rowerem,

bo nie ma końca drogi dla rowerów :whistle: :silly:
Opublikowano: 2013/09/30 19:42 przez Bar-tek #11211
Bar-tek Avatar
no właśnie... te nasze grudziądzkie ścieżki... :sick:
osobiście staram się jak najmniej z nich skorzystać, a to ze względu że cenię swoje zdrowie (szkoda nerwów) ;) Poniżej wszelkiej krytyki jest jednak zachowanie kierowców, tak jak opisywał HaDe, zwłaszcza że raczej żaden z nas nie jest jakąś zawalidrogą. Sam staram się totalnie ignorować tego typu epitety, odpowiadając pod nosem "sam jesteś ch..." :angry:
Wielka szkoda że nasi urzędnicy nie przejadą się po swoich "wyczynach" i uważam, że najlepsza masa krytyczna mogłaby odbyć się w urzędzie miasta w godzinach pracy - wtedy może faktycznie w końcu zwrócili by uwagę na to jaką fuszerkę i robotę na odpier... robią, byle tylko zrobić coś i odfajkować kolejne zadanie w planie na kolejny rok i kolejne pozyskane wielkim nakładem pracy i "słusznie" wydane unijne pieniądze... :(
Opublikowano: 2013/09/30 12:43 przez MARCINHD #11199
MARCINHD Avatar
przecież człowieka zaraz szlag trafi........... czy władza w Grudziądzu zatrzymała się w czasach PRL???? czy są po prostu niedowidzący na nasze potrzeby? HALO!!!!!!!!! w Grudziądzu są R O W E R Z Y Ś C I!!! a może lepiej całkiem niech skasują ścieżki rowerowe? Jestem także ciekawy kiedy na Nowym Rządzu powstanie chociaż kawałek ścieżki dla nas, gdyż na chwilę obecną znalazłem kawałeczek czerwonej kostki mniej więcej między kościołem, a szkołą.... ułożony bez ładu i składu zarastający zielskiem.........a po wczorajszym otrąbieniu mnie i wyzwaniu słowami: jak jedziesz XXXXXX pedofilu!!! reszty nie wypiszę...cenzura.. zastanawiam się sam czy nie lepiej śmigać po chodniku, niż narażać się na obelgi i inne tego typu słowa z wyprzedzaniem i gwałtownym hamowaniem przed rowerem nie wspomnę. :dry: