Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: 29.09.2018 Klub Kibica - Vienna Life Kwidzyn Maraton MTB

29.09.2018 Klub Kibica - Vienna Life Kwidzyn Maraton MTB 2018/09/30 21:58 #31451

  • Matołek
  • Matołek Avatar
  • Wylogowany
  • Arcyklista
  • rowerzysta - turysta ((o:
  • Posty: 4194
  • Otrzymane podziękowania: 2376
  • Oklaski: 54
Co Ty Ice opowiadasz o jakimś zmęczeniu? Zobacz jaki wyluzowany jedziesz na koniec trasy ;) jak na jakiś spacerek :silly:



A na serio, to gratuluję udziału i dojazdu do mety :) Znam trochę trasę i wiem jaka jest męcząca nawet turystycznie :) Ale za to jaka piękna :woohoo:
Z miejscowości Wielkie Lniska, jedzie smutny rowerzysta,
Bo w Grudziądzu już niestety, rower trzeba wziąć na plecy ;) :P
Za tę wiadomość podziękował(a): iceman150

29.09.2018 Klub Kibica - Vienna Life Kwidzyn Maraton MTB 2018/09/30 18:49 #31450

  • iceman150
  • iceman150 Avatar
  • Wylogowany
  • Roweromaniak
  • ICEMAN
  • Posty: 1436
  • Otrzymane podziękowania: 630
  • Oklaski: 11
Dziękuję matołkowi za utworzenie jednoosobowego klubu kibica :) Dałeś radę, miło zawsze zobaczyć znajomą twarz przy trasie.

Przyznam szczerze, że wystartowałem totalnie nieprzygotowany i to dało się odczuć na trasie. Pierwsze 15-20km jeszcze jako taki przejechałem, ale potem już poprostu się wiozłem do mety. Nie miałem nawet sił próbować podjechać pod górki pod które normalnie przejeżdżam. Powrót przez wał ciągnął się w nieskończoność i tylko wykrzesałem resztki sił i jako tako podkręciłem tempo przy wjeździe na metę.
Jedyne co mi się udało to start :) ruszałem z pierwszego rzędu i postanowiłem błysnąć i wyskoczyć w czołówce ze startu i na zjeździe dotrzymać kroku najlepszym. Ten "ambitny plan" zrealizowałem w 101% bo nie tylko wystartowałem w czołówce, ale tak naprawdę wystrzeliłem pierwszy i na całym zjeździe jechałem bardzo agresywnie, tak że praktycznie tylko jeden rywal utrzymał się za mną i właściwie uciekliśmy pozostałym na ok 5-10s.

Jeszcze taka mała refleksja potwierdzająca zeszłoroczną tezę o dramatycznie spadającej ilości uczestników.

W tym roku było tylko na dystansie MINI startowało tylko 230zawodników.
Nie, nie prędkość była O.K. Tylko zakręt był za ciasny.
Za tę wiadomość podziękował(a): Matołek, Kasia

29.09.2018 Klub Kibica - Vienna Life Kwidzyn Maraton MTB 2018/09/28 19:33 #31448

  • Matołek
  • Matołek Avatar
  • Wylogowany
  • Arcyklista
  • rowerzysta - turysta ((o:
  • Posty: 4194
  • Otrzymane podziękowania: 2376
  • Oklaski: 54
Jakby ktoś się jeszcze do jutra namyślił i chciał choćby kawałek się przejechać w kierunku Kwidzyna, to startuję z Mariny o 9.15 :)
Z miejscowości Wielkie Lniska, jedzie smutny rowerzysta,
Bo w Grudziądzu już niestety, rower trzeba wziąć na plecy ;) :P

29.09.2018 Klub Kibica - Vienna Life Kwidzyn Maraton MTB 2018/09/28 07:10 #31446

  • krzys80
  • krzys80 Avatar
  • Wylogowany
  • Rowerowy Zapaleniec
  • Posty: 692
  • Otrzymane podziękowania: 387
  • Oklaski: 7
Szkoda, że to nie w niedzielę :(
Najpewniej, najszybciej i najprzyjemniej. TYLKO ROWEREM

29.09.2018 Klub Kibica - Vienna Life Kwidzyn Maraton MTB 2018/09/26 19:57 #31442

  • Matołek
  • Matołek Avatar
  • Wylogowany
  • Arcyklista
  • rowerzysta - turysta ((o:
  • Posty: 4194
  • Otrzymane podziękowania: 2376
  • Oklaski: 54
Ruszy się ktoś pokibicować znajomym zawodnikom z Grudziądza? :woohoo:

Nie będę przepisywał szczegółów imprezy, bo można je znaleźć w temacie poniżej, założonym przez Icemana.

Głównym założeniem jest dotrzeć na trasę, zainstalować się w fajnym miejscu i czekać na naszych :)

Założenia wstępne:

:) Najbliższy punkt styku z trasą jest niecałe 30 km od Grudziądza,

:) Zawodnicy startują w wyścigu ok. 11.00,

:) Możemy wystartować z Grudziądza w granicach godz. 8-9, np o 8.30

:) Jak dojedziemy na trasę, poszukamy sobie dogodnej miejscówki, zaparzymy herbatkę i poczekamy na "Naszych"

:) Potem w zależności od pogody nad jeziorko Kacze i powrót do domu

:) Niestety powrót pociągiem odpada, bo nadal trwa komunikacja zastępcza.

Ruszy się ktoś? :woohoo:

Z miejscowości Wielkie Lniska, jedzie smutny rowerzysta,
Bo w Grudziądzu już niestety, rower trzeba wziąć na plecy ;) :P
Za tę wiadomość podziękował(a): krzys80, iceman150, Kasia, Qba84
Czas generowania strony: 0.421 s.